• Wpisów:35
  • Średnio co: 73 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 17:45
  • Licznik odwiedzin:2 923 / 2630 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No i tak w ogóle to wróciłam!
Sylwester zajebisty, tylko cokolwiek bym sie potem nie napiła zalatywało wódką ... nawet herbata!
nigdy więcej!
 

 
Taaaak jest! Właśnie wróciłam z kina!
Oczywiście nie byłam sama, ale z przyjaciółka. Nie wiem czy kocha bardziej Taylora czy całą sagę, więc się z niej nabijałam

No ale tak trochę o filmie (trochę, bo nie mam za bardzo czasu, a jednak nie wiem co zrobić z tym który teraz ma, tak wiem, że to pokręcone, no ale cóż, *jestem nabuzowana!* ) No tak, więc film ogólnie zajebisty
Scena porodu to istna masakra, nie umiałam patrzeć, krew, flaki i w ogóle (w książce to nie wyglądało tak strasznie ). No ale przetrwałam!
I choć nie jestem wielka fanką urody Roberta, ani jego aktorstwa, to na prawdę jestem pod wrażeniem całego filmu
Teraz tylko czekać juz na ostatnią część ostatniej części Kiedy to w lipcu?

A mój chłopak dalej nie widzi niczego złego w tym, że wiedząc iż jestem w kinie wydzwaniał do mnie kilka razy. Dlaczego? Nudziło mu sie i chciał pogadać ... Boże daj mi cierpliwość do tego człeka, bo jak mi dasz siłę to go w końcu zapier***ę (nie będe demoralizować młodych ludziów )

No a teraz z innej beczki kolokwium z historii gospodarczej zaliczone! (nie mamy ocen, albo zaliczone, albo nie) więc tak jest! Mam co świętować, tym bardziej że historia to moja pieta achillesowa
A jako że mamy weekend to nie zamierzam siedzieć w domu, więc wybieram się na imprezę. Taką hmmm... typową z amerykańskich komedii Wynajęty domek nad zalewem, impreza cało nocna, i tyle ludzi ile się tam zmieści + bonus (jak to określił facet u którego wszystko się załatwiało) ogrzewanie! i ... 2 sypialnio - bawialnie (za kogo on nas ma, zbok )

No tak więc życzę i wam udanego weekendu, idźcie do kina na kolejną część "Zmierzchu" bo na prawdę warto i ... i Amen dzieciaczki!

*bzum bzum bzum!*
 

 
No tak, tak zaś zaniedbuję bloga, ale mam ostatnio straszny zapiernicz, jak nie na uczelni to w życiu i na odwrót

*Och matematyko zlituj się!*
A i jeszcze prawo ... *fuck!*

No ale nie rozczulajmy się nad sobą, będzie good i tego się trzymajmy

Stwierdziłam, że trochę za dużo tu o moich pierdołach życiowych, więc trzeba cos zrobić z tym blogiem
Tak więc dzisiaj inspiracje jakieś, a potem kto wie



 

 
No tak właśnie znalazłam niesamowitego faceta! Wirtuoz, geniusz, niesamowity, fenomenalny ... i tu mój ubogi zasób słownictwa się kończy

Sama gram na pianinie ponad 10 lat, ale on ?! Nie wyobrażam sobie, żeby tak grać! No chociaż gdybym się zas na ostro przyłożyła to cos by z tego było



*aaaaaaa! rozpływam się z zachwytu!*
  • awatar Ta_jasne: nie ;p zarządzanie i inż. produkcji ;p ale finanse mam jako jedne z zajęc ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Znów sie wszystko wali ... pieprzona sinusoida emocjonalna!

Idę się zaryczeć. Albo upić.
 

 
Byłam wczoraj u tego fryzjera ... oj krótko mi!
Miałam włosy do pasa, a teraz hmmm, za łopatki? Chyba nawet nie, przyjaciele mnie zabija jak mnie zobaczą

Ale jestem zadowolona, w końcu nie są aż tak ciężkie i umiem je "pognieść" i mam swoją wymarzona fryzurkę! a i mam zapomnieć o szczotce i grzebieniu rano

*JUHU!*

I dzisiaj inspiracje
  • awatar BigDay90: Cześć! Zapraszam Cię na mojego bloga. Znajdziesz tam m.in.: modne spodnie dzwony, czarne rurki, leginsy przypominające jeansy, dłuższe ciepłe bluzy, polarki i wiele innych rzeczy w bardzo niskich cenach.Informację o ciuszkach znajdziesz nad zdjęciem. Oczywiście możesz się też targować. Przesyłka jest bezpieczna (wymieniamy się danymi przed przelaniem przez Ciebie pieniędzy na konto) i szybka (najpózniej po 7 dniach od przelania podanej sumy na konto,ciuszek jest u Ciebie). Masz pytania?Pisz w komentarzu.Podoba Ci się mój blog?Dodaj mnie do obserwowanych:)
  • awatar Adussia: Świetne zdjęcia !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No tak uwielbiam moje studia po prostu!
Wczoraj mieliśmy godziny rektorskie do 9:50 i siedziałam do 17, ale nie było źle. Znaczy się po kolokwium z historii to tam już wszystko zleciało a dzisiaj? Miałam mieć zajęcia z Technik komunikacyjnych, ale je odwołali - znowu tak więc weekend !

No tak korzystając w weekendu dłuuuugiego to co ja bede robić? Hmmm ... dzisiaj do fryzjera uhuu aż sama się boję tego co chcę zrobić, mam tylko nadzieję, że nie będę żałować

Jutro miałam iść na imprezę, ale sobie daruję. Ostatnio zostałam chamsko wymacana! Toż to karygodne tańczę sobie i tańczę i nagle co? Ktoś namiętnie obmacuje mój tyłek! Ale kumpel na mnie uważał i posłał temu komuś ostre spojrzenie (żeby nie powiedzieć mordercze ) i miałam spokój

No i ten co ja jeszcze chciałam ... Ach no tak zamówiłam sobie leginsy tylko takie fajne cieplutkie na zimę mam nadzieję, że nie będę żałowała tego zakupu

A teraz się pochwalę swoimi bransoletkami nowymi!

Oto pierwsza :

I druga

Tak więc miłego dnia wam!
 

 
Haha i Halloween mamy! Miałam się urodzić w Halloween tak a propos no ale za bardzo mi się spieszyło na ten zły i okrutny świat

No ale tak odbiegam od tematu jak zawsze
Jakie ja mam plany na dziś? Piwko ze znajomymi z roku, w końcu trzeba się zintegrować no nie? No tak!




Udanego Halloween wam wszyyyyyystkim życzę - ja!
 

 
No więc dzisiaj nie robię kompletnie nic! I wiecie co? *Od dzisiaj to moje hobby!*
No bo co ... ani się uczyć, ani sprzątać, ani nigdzie nie wychodzić. Tylko siedzieć w ulubionym dresie, rozczochrana i się obijać. Oj tak luuuuuuubię to!

Tak przy okazji chciałam wam polecić pewnego bloga:
http://brunettesheart.blogspot.com/
Dziewczyna jest genialna! Robi świetne makijaże, pokazuje jak można dbać o skórę i takie tam inne kosmetyczno-pielęgnacyjne sprawy. Gorąco polecam!

No tak a mnie czeka poważny problem. Typowo kobiecy problem ...

*Nie mam się w co ubrać!*

Jutro impreza, a ja co? Szafa pełna, ale oczywiście nie ma nic odpowiedniego! Grrrrrr >
Musze cos wykombinować, w sumie, jeżeli nie pojadę rano w góry, to mogę skoczyć na miasto i cos kupić ... hmmmm. W końcu kasa z urodzin się na cos przyda

No i zostawiam was z ... muszę się zastanowić z czym, bo tak sama notka to nie, nie. Hmmmm...
proszę bardzo!

[klik]

*No i kto pamięta Ludwiczka!?*
 

 
No więc czeeeeeść!
Tak jak widać humorek dopisuje, a po wczorajszym dniu straaaasznie boli mnie szczęka i policzki od śmiechu Nie no świetna zabawa, o i wiecie co? Chciałam powiedzieć, że bardzo, ale to tak na serio bardzo, baaaardzo zasmakowało mi piwo ze spritem i cytryną Tak z kumpelą se to zamówiłyśmy w klubie, ale nie pamiętam jak to się zwało ... Szengi? szengej? Nie wiem
*Ale było dooobre *

No co tak jeszcze ... aha! No więc mówiłam o tej sztucznej biżuterii i założyłam nowego bloga :

http://bizuu.pinger.pl/

I tutaj możecie ją zakupić

Narazie tyle, idem sobiem na obiaaaad! Jaka ja głodna jestem
 

 
No tak nic nie piłam a mnie nosi! Ale tak juz mam po 4 godzinach snu
Swoją droga to ciekawe ... śpię te 7 godzin dziennie i zamulam potem, a tu *bach!* 4 godziny i energia mnie rozbiera! znaczy się rozpiera!

Jutro będzie się działo oj działo! >

*Uwielbiam! *
  • awatar gleek: Do "Multikina" daleko, ale przejechałbym się by sobie pooglądać ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No tak miałam to juz zrobić jakiś czas temu, ale chciałam dodać zdjęcia tego jak tusz prezentuje się na rzęsach, ale niestety aparat mnie lubi i zdjęcia nie wychodzą Przepraszam!

Tak więc będziecie musiały zdac się tylko na suche fakty (nie lubię tego, ale cóż, jak mus to mus )

*Wibo Extreme Lashes*

Tusz polecała juz daaaawno daaaaawno temu jakaś pingerowiczka, niestety nie mam pojęcia która, więc postanowiłam kupić, wypróbować i ... *I like it!*

*plusy*
- cena - nie pamiętam dokładnie ile kosztował, ale ok 9 zł w Rossmanie
- ładnie pogrubia rzęsy
- łatwo go zmyć, bo nie jest wodoodporny (choć to, że nie wodoodporny dla niektórych może być minusem )

*minusy*
- jedynym minusem jaki zauważyłam to to, że czasami skleja rzęsy, ale i z tym sobie juz poradziłam

*Rimmel Extra Super Lash*

Ten tusz dostałam niedawno na urodziny, więc nie wiem dokładnie ile kosztował (ale chyba coś ok 16 - 19 zł), ale muszę powiedzieć, że jestem z niego baaardzo zadowolona

*plusy*
- ładnie rozdziela i wydłuża rzęsy
- cena nie jest jakaś wygórowana według mnie
- idealny na co dzień

*minusy*
- nie zauważyłam



Tak więc polecam oba Są naprawdę świetne i na pewno jeszcze po nie sięgnę nie raz, jako że nie lubię wydawać fortuny na kosmetyki
 

 

:D

I jeste dobrze, nawet baaaaardzio dobrze!
 

 
No więc Umemejek wybrał się na popołudniowe zakupy i to udane zakupy

A oto co zdobyłam:
Bluzki New Yorker
Takiej, jak ta w paski szukałam od jakiegoś czasu no i w końcu ją mam!
A ta druga, no cóż na zdjęciu wyszła jakaś marchewkowa, w rzeczywistości jest bardziej czerwona i jak tylko ją założyłam to po prostu się zakochałam!

Potem poszłam do Rossmana w celu zakupienia podkładu, ale ja z Rossmana nie mogę wyjść bez lakieru do paznokci, więc zakupiłam taki błękitny (a o moich lakierach to juz osobna notka, bo trochę ich mi się w ostatnim czasie nazbierało ). Do tego podkład Affinitone z Maybelline i maseczki oczyszczające Maseczek jeszcze nie stosowałam, więc jak już je wypróbuje to coś tu skrobnę o nich

No a co to? Oto przyszła do mnie paczka od Katherine ze sztuczna biżuterią
Jutro się wezmę za fotografowanie wszystkiego i wstawię na bloga i na allegro jeżeli będziecie zainteresowane kupnem czegoś

A teraz zmykam po cieplutką herbatę z cytryną i książkę!
 

 
No tak, takie studia to ja rozumiem! wczoraj wolne, dzisiaj odwołali zajęcia, jutro tylko wf (w końcu musiałabym iść ) a potem dopiero w środę No cóż najnudniejsze wykłady i kolokwium z historii gospodarczej. No cóż ... mam nadzieję, że dzisiaj notatki będą dostępne na mailu, bo wolałam rozwiązywać krzyżówki niż uważać

I oczywiście zaś nie poszłam na imprezę wczoraj, ale to już trudno w poniedziałek się coś szykuje i caaaały weekend od 11 listopada! Wtedy to się ponadrabia zaległości Tylko żeby mi zaś coś nie wyskoczyło, wszystko muszę mieć poplanowane do przodu. Kuźwa żadnego weekendu wolnego nie będę miała na to wychodzi, trudno

No dobra a co do przemyśleń ... Po raz kolejny dochodzę do tego samego wniosku, a mianowicie dam nam jeszcze jedną szansę, ale tym razem juz ostatnią. Jeżeli zaś będzie tak jak jest to nie widzę sensu dalszego ciągnięcia tego. Może postępuję dobrze, kto wie. Zobaczymy jak będzie, trzeba spróbować
 

 


Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek znalazła demota opisującego dokładnie to co czuję. I oto nadszedł ten dzień.

*Ogarnij się!*
  • awatar Gość: no właśnie ; ) ps:. dziękuję i nawzajem ; **
  • awatar A_New_Beginning: właśnie czuję to co ten demot..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No tak kolejny wpis, ale kuźwa muszę z siebie to wszystko wyrzucić.

Dla wprowadzenia. Jestem z R. od 17 miesięcy i wszystko było pięknie, ładnie. Ja zakochana, on zakochany ... czyli idealnie.

No ale oczywiście nie zawsze bywa różowo. Juz raz prawie zerwaliśmy, bo nie byłam pewna swoich uczuć do niego. No ale błagał żebym tego nie robiła, żebym dała nam jeszcze szansę. No więc dałam i kolejne kilka miesięcy przeleciało.
Ale ...
... no właśnie "ale". Coraz bardziej mnie irytuje. Przeszkadzają mi w nim rzeczy, na które wcześniej nie zwracałam aż takiej uwagi. Chyba główna różnica między nami polega na tym, że on jest typowym romantykiem, a ja? W żadnym wypadku. Potrzebuje raczej faceta, który byłby dla mnie bardziej jak kumpel? Nie znoszę tego słodzenia typu "kochanie, myszko, skarbie, etc". Rozumiem od czasu do czasu, ale codziennie?
Poza tym, czuję, że on chce mieć nade mną kontrolę. Chce wiedzieć co robię o każdej porze dnia, zasypuje mnie smsami, gdy nie odpiszę, albo nie dam jakiejkolwiek buźki już nie daje mi spokoju i tylko "co się stało, co się stało?" i nie przyjmuje do zrozumienia, że nic. Zazdrosny strasznie. Gdy tylko mówię że spadam z gg, zaraz wchodzi na fc i sprawdza czy jestem. Ostatnio zaś pretensje, bo na fc byłam zalogowana a na gg z nim nie gadałam. Nosz kuźwa ile można?!
Mam juz tego powoli dość. Już nawet nie chce mi się z nim gadać, czy nawet spotykać.

No ale tak, ja też nie jestem bez winy. Nie mam dla niego czasu. Zaczęłam studia, nauka, nauka, załatwianie książek, latanie po bibliotekach, księgarniach, zajmuje jednak sporo czasu. No i zarzuca mi że nie pokazuję mu, że mi na nim zależy. Ale ja nie potrafię tego tak okazywać jakby on chciał. Nie jestem typem dziewczyny, która lubi się całować czy być obmacywana w centrum miasta.

Z resztą, teraz jakby poznałam trochę inne życie, nowi ludzie, znajomi. Chodzę na imprezy. Wiadomo wcześniej też chodziłam, ale nie na takie, R. nie znosi imprez, woli chodzić na koncerty rockowe, a o nocy kinowej to juz tylko mogę z nim pomarzyć. A teraz? Teraz zaczynam czuć, że żyję, korzystam z życia.
Czasami myślę, że narazie wolałabym być sama. Przemyśleć wszystko czego tak na prawdę chcę i oczekuję od życia. Odpocząć od rutyny, która wkrada się w moje życie. No ale ...(zaś to cholerne ale!) jestem tchórzem. Wolę sama się męczyć niż innej osobie sprawić ból, a przecież nie o to chodzi.

Jestem beznadziejna.
 

 
No więc co nowego? W sumie to nic życie sobie płynie i płynie, generalnie mam straaaaaaaaaaaasznego lenia ostatnio

Aparat wrócił w moje ręce, więc pewnie w najbliższym czasie zrobię z niego użytek

A i dopóki pamiętam:

po uno: *mam do sprzedania dużą torebkę z reserved!* kupiłam ją bo chciałam dużą na studia, ale okazało się, że w cale takiej dużej nie potrzebuję, więc mam nadzieję, że tą sprzedam i kupię cos mniejszego, a mam juz kilka upatrzonych a i dodam, że jest jeszcze dodatkowy pasek na ramię, ok. 1,20 m zługości, bo nie widać tego na zdjęciu
no narazie mogę tylko zdjęcie z neta, jeżeli któraś jest zainteresowana to dajcie znać

po des: *w ciągu kilku dni przyjdzie do mnie paczka ze sztuczną biżuterią*, więc jeżeli będziecie zainteresowane, to również wystawię tutaj i na allegro

I koniec narazie, bo nie lubię dużo pisać, bo i tak nikt potem tego nie czyta
 

 
No więc ostatnio nie mam na nic czasu, kompletnie na nic. nawet nie poszłam wczoraj na imprezę ... *kuźwa ja tam chciałam być!*
No ale nic, to na pewno nie ostatnia, a na następna pójdę na 100% i nikt mnie nie powstrzyma!>

No generalnie miałam dodać recenzje nowego tuszu do rzęs który dostałam na urodziny, ale hmmm...
po uno - brak weny
po dos - za chiny ludowe nie mam pojęcia gdzie podziewa się mój aparat

Tak więc o tuszu napisze kiedy indziej a na dzisiaj kilka inspiracji





A no i jeszcze jedno pingerowicze *Mam dla was bojowe zadanie*, a mianowicie, zastanawiam się nad zmianą telefonu nie koniecznie dotykowy, ale z klawiaturą qwerty i wifi i jakimś dobrym aparatem tak więc czekam na to co mi polecicie a no i jakieś nie za drogie

*Łiiiijuhuuuu!*
  • awatar Kaia.♥: http://karolinka222.pinger.pl/m/8434744/rozdanie Rozdanie .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No tak studia, studia ale chciałam sobie załatwić zwolnienie z wf. Nie ćwiczyłam już w gimnazjum ani w LO, więc myślałam, że nie będzie problemu. Przyszłam do swojej lekarki, powiedziałam, że będę miała normalne wf, tzn. koszykówka, biegi itp, itd. (choć w rzeczywistości mam aerobik) i co usłyszałam? Że 2 tygodnie temu była na jakimś szkoleniu i mówili żeby nie dawać zwolnień z wf, tylko mam normalnie ćwiczyć, ale ... *nie mogę ćwiczyć na aerobiku!* Nosz kuźwa, nie powiem teraz że oszukałam bo chciałam mieć to zwolnienie więc pokombinowałam, że mam albo normalny wf albo właśnie aerobik. Powiedziała, że w takim razie mam się tak dogadać z trenerką żebym nie ćwiczyła na aerobiku ...

*Kuźwa!*
 

 
No więc tak na dzień doberek (choć juz w sumie wieczór, ale co tam) się pochwalę ... otóż ...

*Umemejek właśnie dziś skończył 19 lat!*

Łiiijuhu stara dupa ze mnie, nie ma co

Ale dzień zaliczam do wyjątkowo udanych Kumpela jako że dzisiaj dowiedziała się o moich urodzinach postanowiła mi postawic śniadanie i kawę No więc co wcinałyśmy przez wszystkie wykłady? *żelki i pianki!*
A chcąc zakupic kawę w szkolnym automacie ... no cóż yyy ... niechcący go zepsułyśmy? Nie no zepsuć to za duże słowo. My po prostu nie chciałyśmy, żeby tyle plastikowych kubków zaśmiecało nasze środowisko więc jakby się zaklinowały? No i ten ... *"przepraszamy automat uszkodzony"* i pitaka na samą górę, żeby nie było na nas

No ale nie powiem zadowolona jestem z moich giftów jeden nawet tak ładnie wisi sobie nad moim biurkiem ... uwielbiam Nowy Jork

No i tak no yyyy wszystko!

*jestem uzależniona od kawy!* to pewne, nie wiem ile ich dzisiaj wypiłam, ale stanowczo za dużo, wszystko leci mi z rąk!

*Ma-sa-kra!*
 

 
Męczący dzień, nawet się nie wysilam na notkę. Teraz jedyne o czym marzę to dłuuuuga gorąca kąpiel i herbata z cytryną ... mmmmm


Tak więc zróbmy wszyscy pysznościową herbatkę i walnijmy się przed telewizorem!
 

 
No tak juz po urodzinach, ale nie moich, jeszcze przez tydzień będę miała te magiczne osiemnaście, a potem łubudubujeb i co? Ostatnie naście! Tak mój ojciec ma rację, czas leci stanowczo za szybko...

Jako, że dzisiaj miałam w końcu trochę czasu, a w zasadzie cały dzień do swojej dyspozycji, wybrałam się na strych! Tak, tak ... ciemno, pająki, kurz, skrzypiące deski ... trochę jak w tych wszystkich horrorach tam wygląda zaglądnęłam do szafy, gdzie regularnie co jakiś czas wynoszę swoje stare rzeczy na które nie ma już miejsca w pokoju i tak przeglądam, przeglądam i co znalazłam? *"Sezamkowe bajki na dobranoc"* ! oj tak nie ma to jak ulubiona książka z dzieciństwa, której nie oddam nigdy w życiu, będę na niej wychowywała swoje dzieci a co!
Kolejnym znajdziuchom (jak to mówi mój ukochany chrześniak ) był pamiętnik! Tak tak prowadziłam pamiętnik, co prawda nie systematycznie i przez może pół roku, ale matko jakie ja miałam problemy ... bo mama nie pozwoliła wyjść na dwór, bo nie mogę zjeść lodów bo chora, bo się z siostrą pokłóciłam (jakby to było coś nadzwyczajnego). No bo jakie poważne problemy może mieć 10-cio latka
W sumie to tęsknię za takimi problemami, a teraz co? Żeby jakoś skończyć te studia, żeby jakąś pracę załatwić żeby coś tam, coś tam ... ach ludzie *czemu ja tak bardzo chciałam dorosnąć?!*
 

 
No ten musiałam, to jest mega
 

 
No więc uhuuu moja pierwsza recenzja
Będę bezlitosna dla tegoż lakieru. Kupiłam go już dawno, dawno temu w Rossmanie. Kosztował nie pamiętam ile dokładnie, ale chyba coś ok 10 zł a chyba nawet więcej. Nie wiem, nie pamiętam, a nie chciałabym was wprowadzić w błąd Więc sobie myślę i patrzę. Maybelline - dobra firma, szybkoschnący - pisze, że 40 sekund, więc przyda się, żeby zrobić coś na szybko, wiadomo różnie bywa. Cena? Może nie jakiś super drogi, no ale może warto spróbować. Wybrałam kolor 740, więc chyba taki jak na zdjęciu poniżej. I co mogę o nim powiedzieć?


+ faktycznie szybko wysycha
+ konsystencja

I to by było na tyle z plusów.

- źle kryje, trzeba nałożyć 2 albo i 3 warstwy, żeby kolor był taki jak w buteleczce i nie było widać białych końcówek paznokci,
- strasznie szybko schodzi (juz następnego dnia musiałam go zmyć)

Jak za taka cenę spodziewałam się czegoś dużo lepszego, więc już na pewno nie kupię żadnego z tych lakierów do paznokci.
 

 
Złote mysli moich wykładowców to jest to! no ale, że juz mam koniec zajęć na ten tydzień, to z chęcią odpoczywam od nauki śpiąc do 12 achhhh ... *uwielbiam spać!*

Ostatnio nie mam na nic czasu, zrobiłam w końcu porządek w kosmetykami, ale nawet nie mam możliwości się pochwalić, bo coś nie tak z aparatem. *"Błąd karty"* Że co ?!

No nic, spokojnie, wdech, wydech. Jakos ostatnio strasznie łatwo mnie wyprowadzić z równowagi, ależ sie nerwowa zrobiłam, jak nie ja

W sumie to nie wiedziałam co wstawić do dzisiejszego wpisu, więc dziewczęta (i chłopcy) nacieszmy oczy przed snem!




[klik]

[klik]
 

 
No tak przetrwałam ten jakże trudny i ciężki dzień i jestem z siebie dumna!
Tylko czemu nikt mi nie powiedział, że mata na studiach jest taka poje*ana! No dobra może macierze nie są aż takie trudne ale po jaką cholerę mi to, się pytam?! 4 godziny męczarni ... *ma-sa-kra*
Ale ale ... mam zajebistego wykładowcę marketingu! Juhu chyba najlepszy i wprost powiedział, że nas będzie dręczył w nocnych koszmarach i chce nam namieszać w mózgownicach
Nie no świetny facet

A rozmawiając z moim ukochanym o szkole opowiedział mi swoją lekcje historii No więc dla wprowadzenia jest on w klasie maturalnej, więc wiadomo trzeba załatwiać studniówkę i te sprawy, więc spytali się swojej nauczycielki z historii czy przyjdzie na ich studniówkę, na co ta powiedziała: *"oczywiście, zrobię sobie tylko mein kampf i przyjdę!"*
A teraz wytłumaczę dla niekumatych:

*mein kampf = make up, lub po polskiemu - makijaż*

No i eeee hmmmm...
Zostawiam wam koty! Haha obejrzyjcie i żałujcie że nie macie takich pupili w domu


A jutro to ja bede miała mein kampf, ale raczej
*O meine Kopf!*
(lub mein, niestety po 6 latach nauki języka niemieckiego nic nie umiem )
  • awatar mój.nick: prze koty :D i zapraszam do mnie. jeśli ci się spodoba dodaj do obserwowanych. będzie mi bardzo miło :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziś wpis na szybko
No więc prezent się podobał, dzień spędzony fantastycznie i co najwazniejsze - pogodziliśmy się znaczy się nie pokłóciliśmy się, ale była taka dziwna atmosfera, więc trzeba było sobie szczerze i od serducha porozmawiać
Wyjaśniliśmy sobie to i owo i jest gooood

Uhuuuu jutro zajęcia do 18 ... życzcie mi powodzenia, ale jeśli wysiedzę tam jutro to obiecuję sobie, że do końca dnia już nic kompletnie nie będę robić, choćby się paliło, choćbym miała się zas pokłócić z którymś z domowników: *nie i koniec kropka nieodwołalne!*
W końcu nie tylko ja tu mieszkam i ktos inny może ruszyć swoją chuda dupę i cos w końcu zrobić a nie że to ja będę zapierdzielac cały czas. No i to by było na tyle

Dobranoc wszystkim i erotycznych snów >
 

 
Już się poznęcałam na tekturce i wyszło pudełeczko, jeszcze tylko wyłozyc jakimś materiałem i będzie goooooood

No a dzisiaj byłam na małych zakupach Rossman, Empik i Deichman

No cóż kolejne buty, ale musiałam, bo nie mam nic na jesień...znaczy mam ale zamszowe a wiadomo że mi przemokną więc kolejna para butów i nie przemokną!
Baaaardzo wygodne, tylko jakaś dziwna rozmiarówka, bo normalnie noszę 39, a czasami nawet 40 (tak ja i moje kajaki chciałabym mieć małą stópkę, tak rozmiar 37 byłby idealny ) no ale wracając do rozmiaru to 38 jest idealny! juhu!

A to reszta zakupów

*Peeling myjący z truskawką*
Po prostu go uwielbiam i ten zapach ... kocham truskawki!

*Bloker ziaja*
Jeszcze nie uzywałam, ale słyszałam duzo dobrego o nim więc I'll try it

*Pomadka bebe*
Ją tez uwielbiam świetnie nawilża usta, nie jest tłusta idealna na jesienne i zimowe dni

*lusterko*
Postanowiłam sie wynieść z kosmetykami z łazienki więc potrzebowałam lusterko takie małe do pokoju więc zaopatrzyłam się w takowe u chińczyków

I gwóźdź programu ...

Tak właśnie kodeks cywilny, potrzebny na studia. No trudno, przeboleję i go wykuję

*Damy radę? Tak damy radę!*
 

 
... co do placków, czy tam naleśników. Znalazłam bardzo fajny (a przynajmniej tak mi się wydawało) przepis na puszyste naleśniki z ananasem. Tak, tak brzmi i wyglądało smakowicie (na zdjęciu), jednak zrobiłam tylko jeden i zrezygnowałam. Bez smaku, niedobre, fuj!

Ale żeby nie zmarnować takiej dużej ilości ciasta, postanowiłam je przerobić na biszkopt tak więc naleśniki staną się biszkoptem z bitą śmietana i malinami

No i w końcu kupiłam mojemu prezent z okazji dnia chłopaka niby nic takiego, drobnostka, ale to żadna większa okazja więc kupiłam mu długopis ale nie taki zwykły długopis oj nie, taki ... fajny długopis!

O kuźwa za dużo kawy, za dużo kawy ... nosi mnie!
I co by tu porobić?
Uhuuu znalazłam tekturkę Wyżyję się na niej >

I podsumowując: *nie ufajcie przepisom z gazet!*
O i jeszcze jedno: *nie kupujcie chińszczyzny z paczki w Biedronce! Kolejne fuj!*
Tako mówię ja - Umemejek
 

 
No tak zapisy na wf odbębnione i tak co piątek o godzinie 8 rano będę śmigać na aerobik swoją drogą myślałam, że na studiach nie będzie juz wf, no ale wyprowadzono mnie z tego błędu ... niestety. Ale jakże ja mam zajebisty plan! co druga środa wolna, czwartki tez wolne a w piątki tylko ten wf, chyba mnie tam lubią
Nie, wróć, nie lubią - nie zrobili hiszpańskiego i kolejne 3 lata będę się męczyć na niemieckim ... i jeszcze ten angielski ... czemu się tak postarałam na tym teście !? Grupo 1 witaj ...

Ach no i dzisiaj jest dzień chłopaka? Jak tak to *wszystkiego najlepszego chłopcy!*
Kuźwa i co ja mojemu mam kupić?

*Myśl, myśl, myśl!*
[klik]
 

 
Biorę udział w rozdaniu:
http://babyblu.pinger.pl/


Zobaczymy czy ze mnie dziecko szczęścia
 

 
No tak mówiłam, że lubię dużo rzeczy a w tym również uwielbiam czytać tak, tak tylko nie lektury i oczywiście kiedy mam czas, a ostatnio tego czasu mi brakowało i to bardzo

Tak więc dzisiaj cos dla fanów Stephane Meyer i sago "Zmierzchu" (sama uwielbiam te książki, choć za filmami nieszczególnie przepadam, wybaczcie ).
Przyjaciółka pożyczyła mi książkę Becci Fitzpatrick "Szeptem". Książka niesamowicie mnie wciągnęła i przeczytałam ja w jeden dzień
Nie zdradzę wam całej fabuły, bo to zabija całą radość z czytania

Nora jest 16 letnia uczennicą liceum, do szkoły przychodzi nowy uczeń Patch. Wkrótce w życiu Nory zaczynają dziać się dziwne rzeczy, potrąca mężczyznę który nagle znika, ktos włamuje się do jej domu. A może to tylko umysł płata jej figle?Później poznaje Elliota, który jest zamieszany w samobójstwo (lub tez zabójstwo) pewnej dziewczyny). Anioły toczą walkę o śmierć lub życie Nory a kto wygra? No i czym jest blizna w kształcie odwróconej litery "V"?

Książka trzymała mnie w napięciu prawie do samego końca, na jaw wychodzą rzeczy, których bym się na pewno nie spodziewała

Polecam wszystkim tym, którzy uwielbiają książki Stephanie Meyer i L. J. Smith

A tym czasem jak znajdę chwile wolnego biorę się za część drugą